Odbudowa 105 #7. Z wizytą u blacharza. Jaki kolor dla niej wybrać?

Przy okazji wyjazdu majówkowego udało się zahaczyć o północną Polskę, a tym samym zawitać do warsztatu gdzie czeka na dalsze decyzje nadwozie mojej 105tki.

Pisałem już, że w zasadzie ze starego samochodu został tylko dach i ściana grodziowa, a reszta to elementy albo dorobione albo tzw. nowe z epoki.

Na zdjęciach widać, ze będzie sporo przygotowania do lakierowania (tak to się też działo w latach produkcji, nic nie było idealne), ale zanim to nastąpi, zamówiłem nowe listwy na boki oraz na progi. Jest ktoś w Polsce kto je nadal produkuje. Listwy musza dojechać, trzeba wykonać pod nie otwory we wszystkich elementach wkoło i dopiero potem będzie się można zabrać za przygotowanie do lakieru.

Sami zobaczcie w jakim stanie obecnie jest całe nadwozie.


I teraz nadchodzi ten moment, trzeba zdecydować w jakim kolorze ma być pomalowane nadwozie tej 105tki. Oryginalnie to taki biało-szary-syrenowy, posiadacze królowych szos wiedzą o czym mowię.

Jednak nie chcę mieć wszystkich syren właśnie w tym kolorze. Moja 104 jest biała, Bosto jest właśnie taka szarawa, a R20 na bank pozostanie w malowaniu służby leśnej (zielono-co-było-pod-ręką). Pole do popisu zatem mam z 105 oraz Bosto. Zawsze myślałem, albo o niebieskoszarostalowym, zółtym albo pomarańczowym. Ale teraz pytanie jest, który lepiej pasuje do 105, a który lepiej do Bosto. Z chęcia poczytam o tym w komentarzach, jeśli ktoś chciałby mnie wspomóc w tej decyzji to zapraszam.

Author: szpulek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.