Amazon. Oczyszczenie nadwozia. Goła karoseria.

Całe nadwozie zostało oczyszczone, odbyło się to w dwóch krokach, w zasadzie w trzech.

Pierwszym krokiem było mechaniczne usuwanie powłoki antykorozyjnej całego spodu nadwozia, opisywałem to już wcześniej.

Następnie przyszedł czas na zdjęcie lakieru oraz wszystkiego pod spodem, w tym podkładów oraz różnych warstw szpachli. Im głębiej tym więcej można dowiedzieć się o tym samochodzie, którego przecież nie jestem pierwszym właścicielem.


Ostatnim krokiem było doczyszczenie całego spodu po pierwszym kroku. Metoda, która została użyta: piaskowanie. Efekty poniżej.


I teraz najciekawsze, analiza strat. Ogólnie nie jest źle. Ale. Są miejsca, które wymagają wymiany. Ale zacznijmy od tego co dobre. Przednie błotniki są ok, maska i tylna klapa nie wymagają napraw. Natomiast jeśli chodzi o drzwi oraz tylne błotniki, sprawa ma się już gorzej. Wstępna ocena mówi, że najlepiej te elementy wymienić. Drzwi oraz błotniki nie są dostępne jako elementy nowe, ale można dostać poszycia, cały czas analizuje co z tym zrobić. Pewnie będę szukał złotego środka. Ponadto, jest sporo dziur, dziurek, łat i łatek. Podejrzewam, że najbardziej zatrzymaliście swój wzrok na podłużnicach, ale te można dostać, więc się nimi nie przejmuje. Wymienić też trzeba wspornik tylnego zderzaka, który mocowany jest do wnęki na koło zapasowe. Widać, że był odtwarzany z trzech elementów. Progi były poprawiane, ogólnie widać trochę prac, które można było wykonać lepiej. W tym przednie fartuchy. A zapomniałbym, jeśli uda się dostać wewnętrzne tylne nadkola to je wymienimy. Te, które są w aucie z tymi wszystkimi łatami nie mają już swojego pierwotnego kształtu.

Sporo pracy nas czeka. Dodatkowo smuci fakt, że analiza bloku silnika oraz poszczególnych jego elementów dała jasną diagnozę – nie ma co ratować, trzeba szukać innej jednostki. Poszukiwania więc trwają.

Author: szpulek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *