3 lata poszukiwań. 1 rok negocjacji. Volvo 66 kombi.

Bardzo chcieliśmy mieć ten samochód w kolekcji. Te 3 lata poszukiwań to nie żart. Bardzo trudno znaleźć jest nie dość, że ciekawe Volvo 66 to do tego jeszcze w wersji kombi. A gdy na rynku przez moment pojawiło się Volvo 66 w wersji kombi i do tego w kolorze pomarańczowym… To się musiało wydarzyć.

Problem jest tylko taki, że od momentu pierwszego kontaktu ze sprzedającym do momentu sfinalizowania transakcji w Holandii upłynął praktycznie rok czasu!

A takie zdjęcia otrzymałem od sprzedającego:


Historia tego pojazdu jest dość ciekawa, choć równie prosta jak ciekawa. Pierwszy właściciel jeździł nim, aż do momentu, aż go odstawił do garażu i zaczął jeździć czymś innym. I tak mijały lata. Po prawie 20 latach rodzina właściciela po długich namowach odsprzedała samochód dalej. I tak trafił w ręce sprzedającego. A ten go uruchomił, wymienił co trzeba było, aby samochód przeszedł badanie techniczne i znowu zaczął mijać czas. Samochód stał nieużywany w trakcie jak próbowałem kontaktować się ze sprzedającym, a ten okazał się kierowcą ciężarówki, który nie miał czasu jeździć tym pojazdem.

I w końcu udało się. Dobiliśmy targu, co prawda zdalnie, ale w takiej sytuacji zapadła decyzja, aby po prostu pojechać do Holandii by osobiście załatwić formalności i przywieźć następnie Volvo do Polski.

A tak prezentowało się już kupione Volvo 66 na naszej lawecie, samochód jest w pełnym oryginale, nic nie było nigdy lakierowane. Jest korozja, ale bez tragedii. Wnętrze czyste choć z typowym zapachem od stania w stodole.


I w drogę. Przy okazji udało się zjeść w bardzo ciekawym i zaskakującym miejscu. A żółte tablice aż tak bardzo nie raziły na ulicy wśród innych pojazdów w Holandii.


A tu gdzieś po drodze na niemieckim już parkingu:


A na sam koniec już pod domem: – misja zakończona sukcesem:

Author: szpulek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *