Padł pomysł, aby w 2025 roku wybrać się na rajd storczykiem. Tylko, aby to zrobić to trzeba było w końcu do niego zaglądnąć. I to tak głębiej niż przy zakupie wcześniej. Z pomocą ponownie przyszła grupa FSO Sekcja Śląsk. Potem to już tylko umówienie terminu oraz odwiezienie samochodu…

Zaczęło się nieźle:
- Olej w silniku (z filtrem)
- Olej w skrzyni
- Olej w tylnym moście
- Filtr powietrza
- Płyn chłodniczy
- Świece zapłonowe
- Gaźnik – regeneracja
- Aparat zapłonowy – nowa kopułka i palec
- Kable WN
- Alternator – regeneracja
- Regulacja zaworów
- Hamulce, przy czym stanęło ostatecznie na:
- Wymiana wszystkich tarcz i klocków
- Regeneracja tylnych zacisków
- Linki hamulca ręcznego
A tutaj kilka kluczowych zdjęć, oj było w nim trochę druciarstwa:





A teraz to trzeba pojeździć. I sprawdzić co jeszcze wyjdzie. Jak to zwykle bywa, gwarancji nie ma, że będzie jeździć, ale zdecydowanie zmniejszyliśmy szanse na konkretną awarię w trasie.
