Jeden Soleil. Nie, dwa! Ale będzie z tego jeden, ale idealny.

Długo się nad tym zastanawiałem. Wiele 126 w kolekcji i cały czas kusiły kolejne fiaty 500, czyli Cinquecento. Pod taką nazwą Fiat zdecydował się produkować ten model (w latach 1991-1998). Choć wcześniej markowane były numerem 500, z przerwą na 126 i w zasadzie do tej pory mamy nową 500tkę w sprzedaży.

Myślałem o tym jaką wersję wybrać i w zasadzie obok typowych Sportingów, czy popularnej w Polsce siedemsetki, czy też wersji Corsa od Giannini, a także bardzo rzadkiej wersji Elettra (z silnikiem elektrycznym), wybór padł na nietypową (jak zawsze) wersję Soleil.

To co ją odróżnia (oczywiście poza emblematem Soleil na tylnej klapie) to rozsuwany dach (który można było zamówić jako opcję w innych wersjach popularnego CC) oraz charakterystyczna tapicerka z materiałem w drobną kratę w tonacji niebieskiej. Niestety nie było dedykowanego koloru nadwozia dla tej wersji, ten żółtozielony lakier można było zamówić w zasadzie do każdej konfiguracji CC. Widziałem też Soleil w kolorze niebieskim.

Czemu zatem dwa a nie jeden? Okazało się, że znajomy, od którego kupiłem już jeden samochód stał się posiadaczem dwóch Soleil. Żaden z nich nie był idealny, więc powstał pomysł, aby z tych dwóch złożyć jednego w pełni kompletnego. Aby zasilił szeregi kolekcji.

Tak to wyglądało u sprzedającego. Zdecydowałem się jechać i kupić.


Tak po przyjeździe pod dom.


A tak już w kolejce do rozbiórki.


Tapicerka została już zdemontowana, będzie prana i naprawiana, aby odzyskała swoją świeżość. O tym i o kolejnych pracach już wkrótce.

Author: szpulek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *