To była szybka piłka. I nie było w ogóle czasu do zastanowienia się. Dlaczego? Jak to zwykle bywa, zupełnie przez przypadek, zobaczyłem informację na znajomym profilu, że taki a taki pojazd szuka pilnie nowego domu. O samym rozważeniu czy to ma sens w przypadku CarBlog.pl zdecydowały dwa czynniki:
- To jest kombi
- To jest oryginalny radiowóz, który pełnił służbę
Ale sami zobaczcie, po takich zdjęciach nie można się było wiele spodziewać, a jednak decyzja została podjęta:






Skoro decyzja zapadła to trzeba się było wybrać w te kilkaset kilometrów drogi. Co ciekawe, były momenty zwątpienia, jak chociażby moment kiedy dosłownie skończył się asfalt:

Na miejscu okazało się, że sprzedający ma jeszcze inne ciekawe pojazdy. W zasadzie całą posesję określiłbym jako ciekawe miejsce nie tylko motoryzacyjnie, ale ogólnie mocno historycznie.
Krótkie oględziny, musowe sprawdzenie numerów i dobiliśmy targu. Jednak ciekawszy rozdział dopiero się otwierał. Samochód stał w środku posesji otoczony innymi eksponatami. Do tego zastawiony innymi samochodami. I tu z pomocą przyszedł sprzedający, nie tylko przeciągnęliśmy Palio na przysłowiowym sznurku przez pół posesji, ale jeszcze z uwagi na fakt, że zapomniałem wyciągarki w mojej lawecie, pomógł mi w załadunku używając swojego Mercedesa Kaczkę autolawetę.
Udało się i Palio było już prawie gotowe do transportu:

Warto też przytoczyć całą historię tego pojazdu. Okazuje się, że samochód faktycznie służył w Policji, są na to właściwe dokumenty. Jednak to co stało się później było dość zaskakujące. Po zakończeniu służby, Policja przekazała nieodpłatnie ten samochód do szkoły mechanicznej, aby służył jako rekwizyt w praktycznych zajęciach dla przyszłych mechaników. Po jakimś czasie szkoła zdecydowała samochód złomować. Jednak tutaj na wysokości zadania stanął sprzedający, który namówił szkołę na sprzedaż. Dzięki temu samochód nie poszedł na przysłowiowe żyletki, a będzie u nas odbudowany.
Przed wyruszeniem trzeba było jeszcze zabezpieczyć przód, gdyż w samochodzie brakuje szyby czołowej. Z pomocą znowu przyszła folia stretch oraz taśma do pakowania. A później już tylko ponowne kilkaset kilometrów i udało się wrócić do domu.
A tak się prezentuje już po rozładowaniu:




I teraz czas na zbieranie części, aby ten pojazd przywrócić do dawnego wyglądu. Będzie potrzebna belka i modulator, a także odszyfrowanie oryginalnych oznaczeń (na szczęście są w dużej skali na dachu). Ale tak szczerze, to trzeba będzie znaleźć inne Palio i po prostu całą masę rzeczy przełożyć. Tak będzie najszybciej z uwagi na fakt, że każdy z elementów tego samochodu był przez uczniów wielokrotnie rozkładany i składany.
