Pora roku nie rozpieszcza, więc polakierowane otwarte nadwozie trzeba było porządnie zabezpieczyć. Z pomocą jak zwykle przyszedł pokrowiec z miękkiego materiału oraz cała masa folii stretch oraz taśmy pakowej. Wszystko robione tak, aby nie uszkodzić lakieru.
To nie pierwszy raz kiedy trzeba było przetransportować gołe nadwozie, jednak z uwagi na zimowe warunki, trzeba było je dokładnie zabezpieczyć – to było dobrych kilka godzin pracy.

To może wyglądać prosto, jednak polecam zabezpieczać nawet mały samochód w co najmniej dwie osoby – aż tak się nie nabiegacie.
Ponownie sprawdziła się lawetka od 126Collection. Wielkie dzięki za użyczenie!
