Zanim zostanie położony lakier we wnętrzu, trzeba to wnętrze jeszcze przygotować. Obecnie mastyki to standard, pomagają utrzymać krawędzie i łączenia bez pęknięć lakieru oraz doskonale wypełniają i uszczelniają. Dlatego wszystkie samochody, które odbudowujemy są „poprawiane” względem tego, jak wyjeżdżały kiedyś z fabryki.
Dodatkowo padła decyzja, aby stare wygłuszenia zastąpić matami bitumicznymi. Będzie ciszej i będzie też „podkład” pod dywan.




I w końcu pojawił się kolor we wnętrzu, a także w komorze bagażnika oraz w komorze silnika. Zdjęcia nie oddają koloru, ale do tego już się przyzwyczaiłem. Dopiero na koniec w świetle dziennym będzie można zobaczyć jaki to odcień. Malujemy oczywiście oryginalnym kolorem w jakim to nadwozie wyjechało z fabryki.







Zaczyna już wyglądać nad dalej niż bliżej w pracach do przeprowadzenia. Teraz kolej na położenie lakieru od zewnątrz na całym nadwoziu.
